Być, albo nie być- Bóg, czy technika - WrotaRozwoju.PL

Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 43 ] 
Drukuj
Autor Wiadomość
PostNapisane: 31 sty 2015, o 15:56 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 cze 2013, o 07:29
Posty: 121
Lokalizacja: www. czarodziejkausmiechu.blogspot.com
Podziękowań: 25
Masz zatem moja litość. Zakładam tamę na słowotok! Miejscówki zarezerwowane. Tryb poszerzania horyzontów uruchomiony. :)
Może ktoś jeszcze się wtrąci i podbije piłeczkę.
Co do dzieciństwa to miałam podobnie. Nauczycielka nawet uznała, ze mam problemy z komunikacją :D. Co oczywiście nigdy nie było prawdą, bo nawiązywałam kontakty szybko, o ile kontakt mi odpowiadał.
Odnoście ego. Właściwie jaka jest sprzeczność pomiędzy nazwaniem tego umysłem lub sercem? Gdzie mieści się umysł? W głowie? Dlaczego? Umysł nie jest mózgiem. Można nawet postawić znak równości, może chodzi tylko o nazewnictwo? :)

_________________
Emkafe


"Trwaj tylko w słońcu, bo nic pięknego nie rośnie w ciemności."
F. Schiller


 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 31 sty 2015, o 15:59 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 cze 2013, o 07:29
Posty: 121
Lokalizacja: www. czarodziejkausmiechu.blogspot.com
Podziękowań: 25
Freedom, nie twierdzę, że nasz system edukacji pozwala nam nad poziomy wzlatać.. ale chęć podkładania ognia sugeruje cięzki temat! :-o

_________________
Emkafe


"Trwaj tylko w słońcu, bo nic pięknego nie rośnie w ciemności."
F. Schiller


 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 31 sty 2015, o 16:13 
Masa stresu w związku z ocenami, strachu, że może się coś nie udać, brudu materialnego, oczekiwań, programów. Nikt by tego nie chciał, gdyby nie musiał. Nauczyciele uczą nas jak będzie wyglądać nasze dalsze życie, kształtują nasz światopogląd, a my nie zdajemy sobie z tego sprawy, jak łatwo to wchłaniamy choćby dlatego, że oni są starsi, a my jeszcze się wykluwamy i nic nie wiemy na temat tutejszego życia. Teraz to bym środkowym palcem pozdrowił każdego z tych nauczycieli i najlepiej niech sam sobie swój kit wciska.

Wypracowania w godzinę czy dwie pamiętasz? Może sobie dobrze z tym radziłaś, ale ja się bałem.


  
 
PostNapisane: 31 sty 2015, o 16:42 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 cze 2013, o 07:29
Posty: 121
Lokalizacja: www. czarodziejkausmiechu.blogspot.com
Podziękowań: 25
Prawda, że szkoła albo nas złamie, albo zniszczy. Ale nie można jednak obarczać nauczycieli jakąś wielką winą. Robią to co potrafią w sposób w jaki muszą. Byłam nauczycielką (z powodów chyba jasnych, po niecałych 4 latach zrezygnowałam z tego z poczuciem ulgi).
W liceum miałam fantastycznego nauczyciela, który uczył mnie rok szkolny. Przez te 9 miesięcy poznałam więcej świata niż przez poprzednie 9 lat nauki. Po roku musiał odejść. Musiał, jeśli wiesz co mam na myśli.
Faktem jest, ze nauczyciele maja niebywały wpływ na uczniów. Nie zawsze taki, jaki by chcieli, zazwyczaj wręcz odwrotny. Ale warto pomyśleć co nam to dało na dzień dzisiejszy. :)

_________________
Emkafe


"Trwaj tylko w słońcu, bo nic pięknego nie rośnie w ciemności."
F. Schiller


 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 31 sty 2015, o 16:44 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 cze 2013, o 07:29
Posty: 121
Lokalizacja: www. czarodziejkausmiechu.blogspot.com
Podziękowań: 25
Akurat wypracowania były moim konikiem. Natomiast niemożliwa matematyka i fizyka, które doprowadzały do koszmarnego stresu pamiętam. Polubiłam naukę po studiach. kiedy zaczęłam uczyć się sama dla siebie, tego co mnie interesuje. Wliczając w to fizykę :)

_________________
Emkafe


"Trwaj tylko w słońcu, bo nic pięknego nie rośnie w ciemności."
F. Schiller


 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 31 sty 2015, o 16:46 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 cze 2013, o 07:29
Posty: 121
Lokalizacja: www. czarodziejkausmiechu.blogspot.com
Podziękowań: 25
" Natomiast pamiętam niemożliwą matematykę i fizykę,które doprowadzały do koszmarnego stresu" Przez tę szkołę zaczęłam pisać niegramatycznie! Hańba mi! :D

_________________
Emkafe


"Trwaj tylko w słońcu, bo nic pięknego nie rośnie w ciemności."
F. Schiller


 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 31 sty 2015, o 20:42 
Tak, nauczyciele nie są nic winni, ale też z drugiej strony ciężko od dziecka oczekiwać umiejętności radzenia sobie ze stresem. Niestety przyszłości nie znamy i założenie, że coś musi się udać, bo jak się nie uda to będzie źle moim zdaniem jest niepotrzebne. Lepsze jest podejście, żeby coś robić, a czy się uda czy nie to już nie jest tak istotne.


  
 
PostNapisane: 31 sty 2015, o 20:54 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 cze 2013, o 07:29
Posty: 121
Lokalizacja: www. czarodziejkausmiechu.blogspot.com
Podziękowań: 25
Jasne. Nikt nas nie uczy, jak się uczyć. Nikt nam nie pokazuje jak radzić sobie ze stresem. Wpadasz w kierat i musisz iść utartym torem. Widzę po mojej młodszej siostrze (ma dopiero 11 lat), jak zmienia się jej postawa pod wpływem owego kieratu. Chociaż pewnych cech nie wykorzeniasz. Nadal jest wrażliwa i maksymalnie empatyczna. Oraz bardzo dojrzała duchowo. To "stara"dusza. Gdy miała 6 lat powiedziała do mamy: "Wiesz, tam skąd przyszłam mieszkają anioły. To ja sobie was wybrałam na rodziców". Miała ścisły kontakt,który gdzieś zanika. Szkoda. nie mam na to wielkiego wpływu, ale robię co mogę :)

Co do podejścia, o którym piszesz, moja mama ma zwyczaj mówić: "Jeśli chcesz to zrobić, zrób zaraz. Wszechświat nie znosi bezruchu"

_________________
Emkafe


"Trwaj tylko w słońcu, bo nic pięknego nie rośnie w ciemności."
F. Schiller


 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 31 sty 2015, o 21:19 
Przydałaby się jeszcze odwaga do wyjścia naprzeciw tej sytuacji, że nic nie wiem o tym jaka będzie przyszłość i jedynym sensownym rozwiązaniem to po prostu va banque.
Co o tym uważasz?

A wracając do czasów szkoły nie byłem świadomy pewnych spraw i mocno to przeżyłem, czyli klasyk.


  
 
PostNapisane: 31 sty 2015, o 21:30 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 cze 2013, o 07:29
Posty: 121
Lokalizacja: www. czarodziejkausmiechu.blogspot.com
Podziękowań: 25
Chyba pomaga poczucie, że trzymamy własne życie w garści. Przestałam bać się jutra,kiedy uświadomiłam sobie, że nic mi nie grozi. Nie mam się czego bać. Po prostu trzeba iść naprzód, nie ma znaczenia, że widzę tylko kawałek przed sobą. Nie musisz widzieć całych schodów, żeby wejść na górę. Wystarczy,jak będziesz widział po kolei każdy schodek. To kwestia przeprogramowania własnych przekonań. Wiem co mówię. Przeszłam przez to. I nadal przechodzę.

_________________
Emkafe


"Trwaj tylko w słońcu, bo nic pięknego nie rośnie w ciemności."
F. Schiller


 Zobacz profil  
 
Odpowiedz w temacie


Przyjaciele: dobrysennik.pl
Centrum pobierania

Witaj na Naszym forum o tematyce - rozwój osobisty i duchowy. Porozmawiasz tutaj z użytkownikami na tematy niezwykłe. Warto również sprawdzić aktualny horoskop na cały rok 2013 razem z przesłaniem anielskim dla każdego znaku zodiaku! Oprócz tego nasi użytkownicy pomogą zinterpretować twój sen oraz zagłębią Cię w tematykę rozwoju osobistego, spraw związanych z duchowością, jak i również ezoteryką. Sprawdzisz także znaczenie snu w naszym własnym senniku online, w którym podyskutujesz z użytkownikami.
Regulamin, polityka prywatności i kontakt
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group | phpBB SEO | Spolszczenie: phpbb3.pl
Copyright © 2012 by WrotaRozwoju.PL