Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1 ] 
Drukuj
Autor Wiadomość
PostNapisane: 10 kwi 2015, o 09:07 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 cze 2013, o 07:29
Posty: 121
Lokalizacja: www. czarodziejkausmiechu.blogspot.com
Podziękowań: 25
Nie wiem, czy wybrałam dobry wątek, ale chciałabym wam opowiedzieć o niezwyklej rozmowie, jaką przeprowadziłam z moją o piętnaście lat młodszą siostrą.

Zuza ma teraz niespełna 12 lat, ale od dziecka przejawiała tendencję to snucia historii, po których przechodziły ciarki po plecach. Opowiadała o życiu i śmierci, mając lat 5. Spytana skąd to wie odpowiadała: 'Byłam tam, przecież" (wiecie, tonem, jakby to było coś oczywistego i pytanie o to jest co najmniej głupie), albo "Babcia Julka mi powiedziała" (Babcia Julia zmarła wiele lat przed narodzinami Zuzy). Mówiła do mamy: "W miejscu, z którego przyszłam, mieszkają Anioły. Wiesz mamusiu, ja sobie was wybrałam na rodziców".
Parę lat temu wróciła ze szkoły z płaczem, bo Pani na religii powiedziała, że zwierzęta nie mają duszy. Siedziała w fotelu i łkała; "To nie może być prawda!"

Jednak najbardziej zapamiętałam jej spontaniczną wypowiedź z 2013 r., którą nawet zanotowałam, więc zacytuję w oryginale: " To wszystko jest w twojej głowie. To co istnieje i to co nie istnieje. Wiem co mówię. Byłam tam. Czasem nawet udaję, że to co istnieje nie istnieje. Żeby tego nie stracić."
Coś takiego.

Mimo mojej mocno ideowej postawy ostatnio dużo się zagmatwało w moim życiu. To oczywiście spowodowało masę problemów i wątpliwości, co do słuszności drogi, którą zdecydowałam się iść. Przyjechałam do domu na święta. Zuza strasznie chciała ze mną rozmawiać na osobności. Wzięłyśmy psa i poszłyśmy na wieczorny spacer. Wtedy Zuzia zwierzyła mi się, że czuje się nierozumiana i samotna w środku. (Zuza jest bardzo otwartą, spontaniczną osobą, bez problemu nawiązuje przyjaźnie i jest lubiana w szkole).

Powiedziała mi: "Ludzie nie myślą tak jak ja. Nikt tak nie myśli! Dzieci w szkole są takie okrutne dla siebie. Wyśmiewają się jeden z drugiego- bo ten jest biedny, ten głupi, ten gruby. To jakiś absurd! Czy to jest wina Darii, ze jest biedna? Czy to jej wina, ze w domu na nią krzyczą? To chyba normalne, ze musi gdzieś wyładować swoją złość. Dlatego tak przeklina i jest wredna. Wiesz, ze bije ją siostra? Musi gdzieś wyładować tę złość, którą w sobie nosi, prawda? W ogóle ta szkoła jest jakaś nielogiczna. Jak można oceniać człowieka liczbami. Jestem dobra bo mam 5 z matmy, a zła po mam 2? Absurdalne! Ta szkołą nie uczy niczego pożytecznego. Nie uczy jak być dobrym człowiekiem."

(Nadmienię, ze Zuza jest dobrą uczennicą, jest bardzo zdolna- a niewiele "zakuwa", jeśli chodzi o wyniki nauczania była druga w klasie, a nawet o tym nie wiedziała, bo kompletnie nie przywiązuje do tego wagi- na zakończeniu roku najbardziej zaskoczona była właśnie ona).

Ponieważ były święta Wielkanocy, ten temat musiał ją mocno nurtować, a wie, że ja jej nie zganię, ani nie wyśmieję, więc zdecydowała się wyrazić swoją opinię. Widać mocno ją to męczyło, bo wyrzuciła z siebie te myśli z ulgą.
- Uważam, że Jezus nie był żadnym Bogiem, wiesz? (nie doczekała się mojego oburzenia, więc kontynuowała)- To był taki sam człowiek jak my. On po prostu zrozumiał Prawdę. Nie po to dał się zabić, żebyśmy teraz wypruwali sobie żyły. Umarł, żeby nam pokazać jakie to ważne! Najważniejsze. Kościół nie mówi prawdy... (znowu chwila ciszy, jakby się spodziewała, ze zaraz wyślę ją do spowiedzi)

(Zuzia dorasta w maleńkim miasteczku, właściwie to jest większa wieś, jedna szkoła, trzy kościoły, sami rozumiecie)

- To nie przypadek, że tu jestem. Ze nazywam się Zuzanna i mam takich rodziców i, że ty jesteś moją siostrą. Że żyję właśnie tu, w tej miejscowości. Nic nie jest przypadkowe. Wiem, że wracamy tu na ziemię, po śmierci. To nazywa się reinkarnacja, wiesz? Ja też już żyłam. Ludzie tego nie rozumieją. Nie mam z kim porozmawiać. Wszyscy mówią o jakichś głupotach, przepychają się, kłócą. Bezsens.

Zapytałam ją skąd to wszystko wie, może gdzieś przeczytała? Odparła: "Po prostu wiem. Tu, w środku. Wiem i już."

Ta rozmowa jest mocno okrojona, nie jestem w stanie zacytować jej w całości- a szkoda. Moja dwunastoletnia siostra pomogła mi ugruntować się w przekonaniach.
To wspaniałe, ze jej właśnie moją siostrą.
Potem w domu powiedziała do mamy: "Wiesz moja siostra jest bardzo mądra. Ona rozumie.Dużo się od niej nauczyłam, jest dla mnie wzorem (popłakałam się!). Nie zrozum mnie źle, mamusiu. Niech ci nie będzie przykro. Od ciebie nauczyłam się innych rzeczy.
Mama odparła: "Kochanie, dorośli nie mają monopolu na mądrość. Dorosłość i mądrość nie idą w parze. Ja najwięcej w życiu nauczyłam się od moich dzieci"

Wiecie co? Wszystko będzie dobrze. :)

_________________
Emkafe


"Trwaj tylko w słońcu, bo nic pięknego nie rośnie w ciemności."
F. Schiller


 Zobacz profil  
 
Odpowiedz w temacie


Przyjaciele: dobrysennik.pl
Centrum pobierania

Witaj na Naszym forum o tematyce - rozwój osobisty i duchowy. Porozmawiasz tutaj z użytkownikami na tematy niezwykłe. Warto również sprawdzić aktualny horoskop na cały rok 2013 razem z przesłaniem anielskim dla każdego znaku zodiaku! Oprócz tego nasi użytkownicy pomogą zinterpretować twój sen oraz zagłębią Cię w tematykę rozwoju osobistego, spraw związanych z duchowością, jak i również ezoteryką. Sprawdzisz także znaczenie snu w naszym własnym senniku online, w którym podyskutujesz z użytkownikami.
Regulamin, polityka prywatności i kontakt
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group | phpBB SEO | Spolszczenie: phpbb3.pl
Copyright © 2012 by WrotaRozwoju.PL