Ciutka o depresji - WrotaRozwoju.PL

Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 13 ] 
Drukuj
Autor Wiadomość
PostNapisane: 13 mar 2012, o 20:45 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 mar 2012, o 14:52
Posty: 312
Podziękowań: 39
Temat rzeka :) Ale króciutko.
Mam w pracy styczość z osobami, którzy cierpią ne tę chorobę. Nie ma to nic wspólnego z tzw. "chandrą" sezonową, czy jakakolwiek inną. Depresja kliniczna to naprawdę ciężki przypadek. Jej lekka forma, która charakteyzuje sie np. ciagłym rozdrażnieniem czy zniechęceniem to "pikuś". Prawdziwe ciężkie przypadki.... sama obserwacja osób chorujących może człowieka poważnie zdołować. Ludzie w ciężkiej depresji są jak "zombie". Izolują się od świata, cierpią ból fizyczny, nie potrafią sami wyjść ze stanu absolutnego zniechęcenia o brak im na to sił i wiary. Snują się z kata w kąt (jeśli są w szpitalu), z nikim nie rozmawiaja, ich twarze przepełnia ból i smutek. Choć smutek to o wiele za słabe słowo. To poczucie porażki, w kazdej dziedzinie życia, niemożność dojrzenia jakichkolwiek pozytywów, brak motywacji do choćby próby działania dla siebie, przezwyciężenia trudności, a co za tym idzie - piętrzenie się ich.

Także kochani, cieszcie sie, jesli miewacie doły - to naturalna sprawa, psychika czasem musi odreagować, ale zawsze wiadomo, że w końcu obniżony nastrój minie.

Depresja, nie życzę nikomu, ból fizyczny i psychiczny, "dziadostwo", któro samo nie odejdzie...

_________________
Sceptyk


 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 13 mar 2012, o 20:53 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 mar 2012, o 08:02
Posty: 128
Podziękowań: 43
Niestety depresja jest bardzo ciężką chorobą, która wymaga wsparcia bliskich, aby z niej wyjść. Samodzielne leczenie tej choroby jest prawdziwym wyzwaniem. Takie osoby potrzebują ciepła i miłości ludzi z otoczenia. Idąc drogą miłości, drogą Boga, z pewnością będziemy w stanie zwyciężyć z każdą depresją, natomiast za osoby chore, należy modlić się np. do Św. Archanioła Michała o uwolnienie ich z tego stanu.


 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13 mar 2012, o 23:17 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 lut 2012, o 20:07
Posty: 42
Lokalizacja: 3miasto
Podziękowań: 8
Poznałam ją już w dzieciństwie, doświadczyłam spustoszenia, jakie wywołała w rodzinie... aż któregoś dnia zawładnęła moim życiem i powaliła mnie na kolana... na długo.
Choroba jest czymś potwornym gdy towarzyszy jej dojmujące osamotnienie...
Ale żyję. Odebrała mi wiele.
Jeszcze mnie nie pokonała i przysięgam, że się nie dam, choć się boję.
O każdy dzień, o własne reakcje na otaczającą rzeczywistość i obojętność świata w okół.
Ludzie narzucają sobie wiele celów do zdobycia w życiu.
Ja mam dwa... a każdy z nich nosi w sobie wiele kolejnych.
Jeden cel tego by żyć i walczyć nosi imię Victoria i ma 3 latka,
drugi to Juleczka, 4 latka... dwa najpiękniejsze powody na świecie,
by się nie poddać.
Nie opiszą tego żadne słowa...
Życzę wszystkim zdrowia.

_________________
"...wybaczamy, aby nasze życie mogło toczyć się dalej..."
- kard. St. Wyszyński.


 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 14 mar 2012, o 05:47 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 mar 2012, o 14:52
Posty: 312
Podziękowań: 39
Powodzenia Tosiu. Wiem, że można, zwłaszcza dzięki takim Celom :) Tylko tak naprawdę cele masz co najmniej 3 - kolejnym jesteś Ty :)

Pozdrawiam.

_________________
Sceptyk


 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 14 mar 2012, o 07:55 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 mar 2012, o 18:08
Posty: 55
Podziękowań: 7
ale depresja to także:
-omdlenia oraz halucynacje

Również miewam styczność z depresją oraz innymi, ciężkimi przypadkami innych chorób układu nerwowego, a także i psychicznych. należy wspólczuć takim ludziom, a nie z nich drwic, czy sie bać. Każdego może to spotkać, bez wyjątku a wtedy jedyny ratunek w dobrze dopasowanych lekach.

_________________
open your eyes and free your mind


 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 21 cze 2012, o 17:34 

Dołączył(a): 21 cze 2012, o 16:36
Posty: 4
Podziękowań: 1
na sile wyszlam na slonce... na czas pobytu pomoglo... nastepnego dnia bylo gorzxej...kazde wyjscie , proba walki to bol fizyczny i psychiczny jednoczesnie... wiecie co? wyszlam z tego... ale teraz to ja tak sobie mysle ,ż edepresja to takie prawie pieklo... bez mozliwosci nadzieji...no tak wtedy myslimy.. bol duszy...jest straszzny...


 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 22 cze 2012, o 15:30 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 mar 2012, o 14:52
Posty: 312
Podziękowań: 39
atena napisał(a):
na sile wyszlam na slonce... na czas pobytu pomoglo... nastepnego dnia bylo gorzxej...kazde wyjscie , proba walki to bol fizyczny i psychiczny jednoczesnie... wiecie co? wyszlam z tego... ale teraz to ja tak sobie mysle ,ż edepresja to takie prawie pieklo... bez mozliwosci nadzieji...no tak wtedy myslimy.. bol duszy...jest straszzny...


Tak. Może gdyby bolała sama dusza, a ciało nadal chciało funkcjonować byłoby łatwiej. Ale jakże tu walczyc, skoro fizis odmawia współpracy. Jak wspominałam zapewne na początku wątku - to cholernie wredna i ciężka choroba. Powodzenia cierpiącym, a i tym niecierpiącym też, coby sie do nich nigdy nie "przypałętała" (co w czasach dzisiejszych wcale łatwe nie jest).

Pzdr.

_________________
Sceptyk


 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 27 cze 2012, o 09:58 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 cze 2012, o 17:12
Posty: 12
Podziękowań: 3
...Na depresje można spojrzeć z innego punktu widzenia z punktu rozwoju duchowego....
Przez wiele wcieleń zbieramy doświadczenia , a z nimi energie pozwalającą powrócić do Zródła..I to co pozwala postrzegać nas i świat jest to świadomość bieżąca i ona zarządza naszym działaniem . I jesteśmy albo na zewnątrza albo wewnątrz siebie. Na zewnątrz to tak ogólnie mówiąć zycie takie jakie znamy... ale kiedyś przychodzi czas na integrację doświadczeń z przeszłości . Swiadomość kieruje swój promien do wewnątrz ,by uzdrowić przeszłośc. To jest czasem tak energetyczny wysiłek, ze na zycie brakuje energii.... Ten proces można przyspieszyć jeżdząc na warsztaty z regresingiem i podobnej psychologii zorientowanej na proces... Czy pojedziemy, czy nie i tak ,mówiąc popularnie - dusza- przeprowadzi to co ma przeprowadzić. Świat materialny jest popdporządkowany światu duchowemu....

_________________
... Nic nie jest takie , jakie się na pierwszy rzut oka wydaje..


 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 27 cze 2012, o 10:09 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 lut 2012, o 09:02
Posty: 304
Podziękowań: 125
Myślę, że kluczem do wyleczenia się z depresji, czy nerwicy jest odkrycie swojej wewnętrznej siły. Sam kiedyś testowałem wielokrotne powtarzanie sobie w myślach słowo "siła" wraz ze skupieniem się na towarzyszących przy tym emocjach, i muszę stwierdzić, że po kilku dniach miałem nerwy ze stali :P


 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 21 mar 2013, o 16:22 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 mar 2012, o 14:52
Posty: 312
Podziękowań: 39
Senti (wybacz refleks), ciuteczkę spłycasz niestety. W depresji w ostrej fazie nie ma czegos takiego jak pozytywne myslenie, afirmacje i podobne zabawy. Tak to mozna działać przy zwykłej załamce. W depresji bez farmakologii lecisz w dół, co najgorsze - wcale Ci to nie przeszkadza.

_________________
Sceptyk


 Zobacz profil  
 
Odpowiedz w temacie


Przyjaciele: dobrysennik.pl
Centrum pobierania

Witaj na Naszym forum o tematyce - rozwój osobisty i duchowy. Porozmawiasz tutaj z użytkownikami na tematy niezwykłe. Warto również sprawdzić aktualny horoskop na cały rok 2013 razem z przesłaniem anielskim dla każdego znaku zodiaku! Oprócz tego nasi użytkownicy pomogą zinterpretować twój sen oraz zagłębią Cię w tematykę rozwoju osobistego, spraw związanych z duchowością, jak i również ezoteryką. Sprawdzisz także znaczenie snu w naszym własnym senniku online, w którym podyskutujesz z użytkownikami.
Regulamin, polityka prywatności i kontakt
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group | phpBB SEO | Spolszczenie: phpbb3.pl
Copyright © 2012 by WrotaRozwoju.PL