Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 11 ] 
Drukuj
Autor Wiadomość
PostNapisane: 5 kwi 2013, o 23:35 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 kwi 2013, o 17:51
Posty: 58
Podziękowań: 7
:-B Warto wiedziec, ze w trakcie medytacji moga pojawic sie nieprzyjemne doznania.
Najprostsze z nich to niewygoda i bole ciala spowodowane dlugim przebywanie w jednej pozycji. Nasz umysli , ksztaltowany przez wiele lat przez kulture i system edukacji , przyzwyczail sie do ciaglego werbalizowania , komentowania i oceniania.
W tej nowej sytuacji , kiedy jego przyzwyczajenia sa ignorowane , a nawet blokowane bedzie niestety czul sie bardzo nieswojo.Moze sie nawet okazac , ze bedzie kombinowac i probowac roznych sztuczek, aby oczywiscie zachowac swoje stare nawyki i przyzwyczajenia.
Mozemy odczuwac niepokoj, zniechecenie , otepienie i nawet bole glowy. Sa to wlasnie typowe objawy walki miedzy starymi wzorcami funkcjonowania , a czyms nowym.
Jesli chcemy odniesc sukces w medytacji, to musimy przetrwac ten okres i wytrwale poglebiac praktyke . Tak naprawde to kazdy kto medytuje, wczesniej czy pozniej przechodzi przez taki stan.Najwazniejsze by nie dac sie wciagnac roznym negatywnym stanom i obserwowac nasz umysl.
Szczerze mowiac to na drodze medytacyjnej czycha na nas sporo pulapek. Nie sa one specjalnie grozne , ale moga odciagnac nas od celu i niestety mozemy wtedy poprzestac na czesciowych , iluzorycznych sukcesach. Pomyslmy o tym .


 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 6 kwi 2013, o 11:35 
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 sie 2012, o 18:30
Posty: 1634
Podziękowań: 599
A jaki jest cel medytacji? Wg mnie to odprężenie, znalezienie właściwych odpowiedzi i tym podobne. Każdy ma chyba własne. Co to są iluzoryczne sukcesy?
Masz rację, że występuje ból - zwłaszcza jak na samym początku mięśnie kręgosłupa nie są przyzwyczajone do przebywania w jednej pozycji przez np. pół godziny z wyprostowanymi plecami. Zamiast skupiać się wtedy na odprężeniu, skupiamy się na bólu. Wiem, że nie warto wtedy rezygnować, ale medytować dalej, a mięśnie się wzmocnią, później już bez przeszkód możemy wytrzymać w tej samej pozycji.
Bóle też występują, ale to już chyba przy wędrujących po naszych ciałach energiach, "zabawy" z czakrami itp.

_________________
http://www.nemeste.wordpress.com
http://www.duchowoscosobista.wordpress.com


 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 6 kwi 2013, o 20:49 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 kwi 2013, o 17:51
Posty: 58
Podziękowań: 7
:) Wszystko sie zgadza , uczucie blogosci i mile doznania tak , ale upajanie sie skutkami medytacji sa juz pulapka dla medytujacego. Rowniez chec analizy i na sile zrozumienia wszystkiego co sie dzieje podczas medytacji to kolejna pulapka. To wlasnie iluzoryczny sukces czyli samozachwyt jacy to jestesmy ,,wspaniali,,. A tak naprawde to pulapka.
Czesto tez po jakims czasie doznajemy pozornego oswiecenia i mozemy miec wrazenie , ze juz wszystko wiemy na temat medytacji , gdy w rzeczywistosci dopiero wkraczamy na te sciezke.
Dobrze jest tez pamietac , ze najwieksze efekty osiaga sie niejako przy okazji rozwoju duchowego , jako skutek uboczny , bo jesli skoncentrujemy sie wylacznie na celu posrednim to nigdy nie osiagniemy celu ostatecznego.
Wlasne rozmyslania i marzenia moga przyczyniac sie rowniez do zapomnienia o celu medytacji. .


 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 6 kwi 2013, o 21:48 
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 sie 2012, o 18:30
Posty: 1634
Podziękowań: 599
Hmm na jednym ze swoich blogów napisałam niedawno artykuł o oświeceniu, które... nie istnieje. Kiedyś jak to po raz pierwszy usłyszałam, byłam w szoku, a teraz wiem, że to prawda. Jest coś takiego jak przebudzenie i to występujące nawet wielokrotnie, ale oświecenie nie jest tym za co się je powszechnie uważa. To DROGA, nie cel. Rzeczywiście skupiając się na oświeceniu nie osiągniemy go, nawet nie wejdziemy na właściwą ścieżkę...

A rozwój duchowy jest nawet jak człowiek żyje zwyczajnie, nie interesując się ezoteryką, ale żyjąc uczciwie. Trudno mi sobie wyobrazić kogoś, kto wykorzystuje innych, jest negatywny i pnie się w górę na drodze rozwoju duchowego. Zapewne zdobywa jakieś doświadczenia, ale z pewnością kierunek jego rozwoju nie idzie w górę. Znam wiele osób, które są bardzo nisko biorąc pod uwagę swoje możliwości, zazwyczaj to osoby narzekające, negujące i lubiące kłamstwo.

Wracając do tematu: medytacja nie jest obowiązkowa w rozwoju duchowym, ale znacznie go przyspiesza, nawet jeżeli wydaje się nam, że jesteśmy "oświeceni" i już wszystko wiemy. Życie bardzo szybko to weryfikuje i znów mamy powód, by medytować dalej :D

_________________
http://www.nemeste.wordpress.com
http://www.duchowoscosobista.wordpress.com


 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 6 kwi 2013, o 22:51 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 kwi 2013, o 17:51
Posty: 58
Podziękowań: 7
:) To wszystko prawda.Mysle, ze zycie nie raz jest w stanie nas zaskoczyc cokolwiek to znaczy.
Wazne bysmy jednak pamietali o tych istotnych przeszkodach i pulapkach podczas naszych medytacji, ktore moga narobic przyslowiowego balaganu w naszym rozwoju duchowym.
Nic na sile. :)


 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26 kwi 2013, o 19:16 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 kwi 2013, o 09:18
Posty: 24
Lokalizacja: Barcelona
Podziękowań: 9
Czy rzeczywiście medytacja musi być w pewnym okresie niewygodna? Przecież nikt nie zaczyna medytacji od półgodzinnych sesji w pozycji kwiatu lotosu ;) Przynajmniej ja bym czegoś takiego nie polecał.

Osobiście zaczynałem siedząc na krześle z oparciem lub leżąc na fotelu, bądź w łóżku. Ani razu nie zdarzyło mi się zasnąć, a dzięki temu uniknąłem dyskomfortu, o którym piszecie. Jednocześnie każdego dnia, zaledwie przez kilka minut wykonywałem ćwiczenia rozciągające, by móc z łatwością utrzymać później odpowiednią sylwetkę. Tę drogę polecałbym wszystkim początkującym, bo w trakcie roku przygody z medytacją ani razu nie było mi "niewygodnie".

I piszę to dlatego, bo ogólnie wiele osób może podświadomie nastawić się, że "będą bolały plecy" itp., a tymczasem podchodząc do tego z głową, można tego uniknąć.

I nie mógłbym nie wspomnieć o temacie oświecenia, który poruszyłyście. Zastanawiam się na ile kategorycznie można stwierdzić, że oświecenie istnieje, albo nie istnieje? Skąd wiadomo, że wiedza o tym, że nie ma punktu końcowego nie jest właśnie oświeceniem? Z drugiej strony skąd wiadomo, że najbardziej niesamowite doznania duchowe i poczucie wolności oraz połączenia z innym wymiarem takim oświeceniem rzeczywiście jest?

To wszystko tylko kwestia nazewnictwa, które w ostatecznym rozrachunku nie ma znaczenia. Fakt jest taki, że medytacja otwiera, uwalnia, pomaga i ma wiele innych, pozytywnych cech. Dalsze dywagacje to tylko czysta filozofia i hipotezy, prowadzące skądinąd do bardzo ciekawych wniosków, dlatego zresztą pozwoliłem sobie pociągnąć ten temat. :ymparty:

_________________
"Wiem, że się urodziłem i wiem, że umrę.
To, co pomiędzy, należy do mnie."


 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 27 kwi 2013, o 06:34 
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 sie 2012, o 18:30
Posty: 1634
Podziękowań: 599
Mówiłam o oświeceniu, jakie się ludziom kojarzy. Czyli być jak Budda i całe życie pozostawać w półprzytomnej medytacji, albo że nagle trafi nas piorun i jesteśmy oświeceni. Czegoś takiego nie ma, lepiej się chyba słowo "przebudzenie" kojarzy i jest bardziej trafne. Oświecenie wg ludzi jest czymś dla nich nieosiągalnym, zarezerwowanym dla wielkich mistrzów.

_________________
http://www.nemeste.wordpress.com
http://www.duchowoscosobista.wordpress.com


 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 27 kwi 2013, o 08:16 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 kwi 2013, o 09:18
Posty: 24
Lokalizacja: Barcelona
Podziękowań: 9
Rozumiem. W takim razie bardziej rozmawiamy o kłopocie polegającym na błędnym postrzeganiu przez ludzi oświecenia. I tutaj rzeczywiście się zgadzam. Ktoś zaczyna interesować się duchowością i medytacją, czyta o oświeceniu, którego dostąpił budda, po czym stwierdza, że tylko najwięksi (wybrani) mogą mieć ten zaszczyt. To już błąd w samym założeniu sprzeczny z większością religii.

Słowo przebudzenie rzeczywiście kojarzy się lepiej, ale według mnie nie oddaje dokładnie istoty rzeczy. Wielu ludzi mówi o sobie, że "przebudzeni", bo po prostu dostrzegają nieprawidłowości świata. To jednak nie ma nic wspólnego z oświeceniem, które bardziej polega na "wyzbyciu" się ego, porzuceniu negatywnych emocji oraz stałemu poczuciu jedności, spokoju i miłości.

_________________
"Wiem, że się urodziłem i wiem, że umrę.
To, co pomiędzy, należy do mnie."


 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 27 kwi 2013, o 11:25 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 sty 2013, o 22:33
Posty: 204
Podziękowań: 84
polecam asany, kilka ćwiczeń i większość pozycji jest już dla nas super wygodna :)


 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 27 kwi 2013, o 22:08 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 mar 2013, o 21:25
Posty: 8
Podziękowań: 2
Ostatnio trafiłam na świetną metodę która jest prosta i uniwersalna. Przez bity miesiąc nie ma żadnej medytacji ani odlotów. Chodzi o to żeby codziennie przez 10-60 minut położyć się i nie robić absolutnie niczego poza obserwacją swojego ciała. Swędzi? Boli? Kuje? Nie ważne, ty tylko obserwujesz. Nie ważne czy ktoś praktykuje medytacje 5 lat czy dopiero chce zacząć taki trening ma świetne efekty.

Jest jednak jeden haczyk, podrapałaś się zaczynasz dzisiaj od nowa. Przegapiłaś dzień? Zaczynasz miesiąc od nowa, bez wyjątków. Każdy ma własne tempo ale jeśli nie praktykuje się regularnie to nie praktykuje się wcale.

Cohen - asany bez zrozumienia warte są tyle co palce wsadzone w... ucho :) Układ dłoni utrwala intencje i wiedzę, sprowadza do pewnego stanu. Nie są to runy o sprecyzowanym działaniu.

_________________
Zaglądam tu średnio raz na miesiąc więc jeśli czekasz na odpowiedź to uzbrój się w cierpliwość.


 Zobacz profil  
 
Odpowiedz w temacie


Przyjaciele: dobrysennik.pl
Centrum pobierania

Witaj na Naszym forum o tematyce - rozwój osobisty i duchowy. Porozmawiasz tutaj z użytkownikami na tematy niezwykłe. Warto również sprawdzić aktualny horoskop na cały rok 2013 razem z przesłaniem anielskim dla każdego znaku zodiaku! Oprócz tego nasi użytkownicy pomogą zinterpretować twój sen oraz zagłębią Cię w tematykę rozwoju osobistego, spraw związanych z duchowością, jak i również ezoteryką. Sprawdzisz także znaczenie snu w naszym własnym senniku online, w którym podyskutujesz z użytkownikami.
Regulamin, polityka prywatności i kontakt
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group | phpBB SEO | Spolszczenie: phpbb3.pl
Copyright © 2012 by WrotaRozwoju.PL