Pamięć dziecka - WrotaRozwoju.PL

Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 8 ] 
Drukuj
Autor Wiadomość
PostNapisane: 6 mar 2012, o 21:16 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 mar 2012, o 08:02
Posty: 128
Podziękowań: 43
Witam :ymhug:

Czy pamiętacie może swój bardzo wczesny okres dzieciństwa i dziwne, paranormalne sytuacje z tym związane? Jak większość z was wie - dziecko jest bardziej otwarte na różne zjawiska, dlatego może widzieć więcej.
Ja pamiętam, że mając kilka lat widziałam dziwne kolory i światełka w pokoju. Trochę byłam zdziwiona, że mam ich nie dostrzega.


 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 6 mar 2012, o 21:30 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 mar 2012, o 12:34
Posty: 337
Podziękowań: 204
Zaczne od tego że jako 4 letnie dziecko prawie nic nie mówiłem ( to wiem z opowiadania rodziców ) mówiłem tylko tata, mama, pić, siku, takie podstawowe wyrazy do czasu aż umarł mój jedyny dziadek, po pogrzebie moja mama i brat płakali, mama dlatego bo umarł jej tata a brat bo zmarł mu jedyny dziadek tak jak i mi zresztą ale wtedy jeszcze tego nie rozumiałem i pierwsze prawdziwe całe zdanie powiedziałem wtedy do brata a brzmiało to mniej więcej tak " nie płacz ( tutaj imie brata ) bo dziadek patrzy na Ciebie z góry " ( pisze że brzmiało to zdanie mniej więcej w ten sposób bo po 18 latach nie oddtworzy się idealnie tego samego zdania ).

Jak już zacząłem mówić pełnymi zdaniami podobno przychodziłem do rodziców i mówiłem im że ciągle śni mi się Matka Boska ( to z religi Katolickiej bo jestem Katolikiem ) jak na 4 letnie dziecko nie mogłem sobie zdawać sprawy z tego kto mi się śni, a podobno opisywałem Ją itd. nawet rodzice chodzili ze mną do księdza, a później to jakoś ucichło.

Kolejne zdarzenie było to takie że bawiłem się z bratem i kuzynem na budowie w sąsiedztwie nie pamiętam ile miałem lat ale pamiętam że wtedy to spadłem z kilku schodów bo nie były niczym zabezpieczone i troche przeciąłem sobie głowe ( w każdym bądź razie ledwie doszedłem do domu bo traciłem świadomość ) Hmm nie wiem czy mogę to nazwać cudem czy czymś innym ale wierze że ktoś mi pomógł a na pewno nie był to ani brat ani kuzyn bo oni się przestraszyli tego i nie wiedzieli co zrobić, ja miałem kilka lat oni kilkanaście.

Kolejne zdarzenie miało miejsce w szkole z tego co pamiętam sytuacja była zabawna bo 1 zdarzenie to takie że siedziałem na korytarzu i z magazynku wychodziła sprzątaczka, magazynek był mały i ledwie mieściła się tam jedna dorosła osoba tak że widać było cały magazynek, w każdym bądź razie gdy sprzątaczka wyszła, zamknęła drzwi za sobą na klucz do magazynku i wyszła za róg, jak tylko znikła nagle klamka do magazynku zaczęła się sama ruszać, ale drzwi się nie otwarły 2 sytuacja była lepsza bo razem z klasą mieliśmy lekcje biologii, sala była bardzo duża i ławki były tylko z przodu a z tyłu był parkiet dosyć duży i ściana z oknami itd. w każdym bądź razie podczas lekcji były okna po zamykane a firanki jeździły same od lewej strony okien do prawej, nie było mowy aby ktoś to robił bo odległość okien od ostatniej ławki przekraczała 2 metry i nie było mowy o jakimś przesuwaniu firanek przez jakiegoś kolegi z klasy.

kolejne zdarzenie to takie że jechałem z kolegą w aucie, on prowadził, jechaliśmy bardzo szybko ( od razu zaznaczam że nie miałem pasów bezpieczeństwa zapiętych ) i on chciał się popisać że wejdzie w zakręt na ręcznym, jak tylko wszedł w zakręt stracił panowanie nad kierownicą i dachowaliśmy a najlepsze było to że nam się nic nie stało a Ja powinienem wtedy wylecieć przez przednią szybe bo nie miałem pasów, to było coś dziwnego.

kolejnym zdarzeniem było to zdarzenie takie że po zabiegu na serce poszedłem do WC ( wiadomo w jakiej sprawie ) no i wtedy zacząła mi się lać krew z tętnicy ( nie pytajcie dlaczego bo to nie jest miłe ) w każdym bądź razie dzwoniłem po pielęgniarki dzwonkiem, nie mogły mnie znaleźć i już prawie traciłem świadomość z powodu zbyt dużej utraty krwi gdy nagle mnie znalazły ( dzięki temu jeszcze żyje ).

Hmm myśle też że do takich dziwnych moich przypadków należy to iż mam wizje w snach ( nie, nie jest to deja vu ).

Innym znowu razem gdy szedłem po mieście w niedziele po chodniku wzdłuż sklepów szła przede mną dziewczyna ( od razu pisze że wszystkie sklepy były po zamykane bo to była niedziela no i nie było nigdzie żadnego zakrętu ) ta dziewczyna szła przede mną a gdy na chwilke obróciłem głowe za siebie i z powrotem przed siebie ona nagle znikła, Nie było możliwości żeby weszła do jakiegoś sklepu bo po pierwsze bym to słyszał a po drugie wszystkie sklepy były pozamykane.

Jeśli chodzi o dziwne miejsca to wiem że w mojej miejscowości moja sąsiadka widziała w nocy pochód pochodni lewitujących w powietrzu, podobno to było w nocy a światło z pochodni było tak oświetlające wszystko że widziała iż te pochodnie się unoszą w powietrzu.

Nie wiem co o tym wszystkim myśleć, chciałbym tylko się dowiedzieć coś o sobie a ostatnio słysze jakieś wołanie mnie po imieniu ( spytacie czy mam schizofrenie. Otóż nie, robiłem badania i z moją psychiką wszystko jest w porządku ).

To jest to co mnie przytrafiło, pisałem o tym na forum zp. z tego względu że jest to moja publikacja wkleiłem całą treść postu.
Link do oryginału: http://zjawiskaparanormalne.pl/dziwne-przypadki-i-miejsca-t4543.html?hilit=dziwne%20przypadki

_________________
http://wrozbitabartemaus.manifo.com
http://ezocud.pl


 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 6 mar 2012, o 21:59 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 lut 2012, o 09:02
Posty: 304
Podziękowań: 125
hm.. Również w dzieciństwie zdarzały mi się dziwne sytuacje.

Pamiętam, że raz mając kilka lat także widziałem w pokoju świetlisty promyk. Mama trzymała mnie na rękach, a ja próbowałem go dotknąć.

Również nie mogłem zrozumieć takiego zjawiska - w trakcie snu latałem po pokoju, bawiłem się zabawkami które sobie przywoływałem za pomocą myśli, a kiedy się budziłem (a może nawet nie spałem?), to pamiętam jak chciałem się wzbić, ale nie mogłem - byłem tym bardzo zdziwiony. W dodatku pytałem rodziców gdzie się podziały zabawki w pokoju, którymi się bawiłem.

W wieku może przedszkolnym pojawiało się zjawisko, które mógłbym nazwać telepatią (kilkakrotnie miałem okazję słyszeć czyjeś zdania, zanim ta osoba cokolwiek powiedziała).

Kiedy miałem kilka lat, jechaliśmy pociągiem. W trakcie podróży zasnąłem, lecz tak na prawdę śniło mi się, że latam obok pociągu, który przejeżdżał przez łąkę, a następnie wjeżdżał łukiem w las. Okazało się, że faktycznie przejeżdżaliśmy przez takie miejsce.

Również mając kilka lat, wziąłem do ręki metalowe nożyczki i włożyłem je do kontaktu. Podobno nastąpiło spięcie, które wywaliło korki, a na nożyczkach pozostał mocny ślad, ale ja nie pamiętam tego momentu.

Pamiętam również częściowo okres przed narodzinami :)


 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 6 mar 2012, o 22:04 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 mar 2012, o 12:34
Posty: 337
Podziękowań: 204
Sentinel muszę przyznać że z tym mnie zaskoczyłeś:

Cytuj:
Również mając kilka lat, wziąłem do ręki metalowe nożyczki i włożyłem je do kontaktu. Podobno nastąpiło spięcie, które wywaliło korki, a na nożyczkach pozostał mocny ślad, ale ja nie pamiętam tego momentu.


bo Ja sam miałem taki sam przypadek :D
A z tym lataniem to zawsze miałem tak że śniło mi się że latam koło domu. To takie jakby LD. Gdzie chciałem tam leciałem.

_________________
http://wrozbitabartemaus.manifo.com
http://ezocud.pl


 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 29 kwi 2012, o 20:44 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 kwi 2012, o 18:39
Posty: 142
Lokalizacja: Dolnyśląsk
Podziękowań: 34
Bartemaus, to latanie to podróż astralna. x3 Czyli latanie tyle że jako dusza. Proste, logiczne. C;

Hm. Jako 5-6 letnia dziewczynka miałam za przyjaciela pewną duszę. Wysoki, zielony sweter, starte jeansy, wystrojowe buty, blondyn. Z 20 lat. Uwielbiałam Go. Zawsze kiedy matka wychodziła z domu, i zostawałam sama, siadałam na środku korytarzu i czekałam aż On przyjdzie. Patrzyłam w ciszy jak chodzi po domu, coś powiedziałam. On coś mi. Taka przyjaźń. Było fajnie i ciekawie. Ale z wiekiem coraz mniej widziałam, i słyszałam. Do tego otoczenie i sprawy rodzinne wpłynęło na tę znajomość... Dość burzliwe. Potem była przeprowadzka, i coraz rzadziej przychodził. A pod koniec zapomniałam o Nim. No cóż... Co ta ziemia z ludźmi nie robi. x3 Ostatnio próbowałam Go z powrotem do siebie ściągnąć, ale zjawił się tylko jednej nocy, i... dość niemiłą serią zdarzeń oraz emocji dał mi do zrozumienia, że jest na mnie za coś zły. Oraz że mam dać mu spokój. Cóż... Bywa. ^ ^

_________________
The brightest flame burns quickest.


 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 30 lip 2012, o 15:40 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 lip 2012, o 21:57
Posty: 42
Podziękowań: 6
Witajcie. Ja szczególnie pamiętam taką jedną dziwną sytuację z dzieciństwa. Nie pamiętam ile miałam wtedy dokładnie lat - może coś koło 6 / 7 lat. Siedziałam sobie w pokoju i nagle przeleciała koło mnie biała postać - przypominało mi to Aniołka. Nikt oczywiście tego nie widział tylko ja. Do dziś pamiętam ten widok. Co ciekawe wcale się nie bałam - bardziej byłam ciekawa i odczuwałam pozytywnie tą postać :)


 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 4 mar 2014, o 14:40 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 cze 2012, o 16:16
Posty: 1131
Podziękowań: 365
ja pamiętam, jak mialam roczek umarł mój dziadek, więc nie mialam pojecia jak wygląda (zdjęcia widziałam tylko z Jego mlodości). W wieku ok 5-6 lat przychodzil do mnie - pamietam jak strasznie się bałam. A wiem, że to byl dziadek bo mamie dokładnie opowiedzialam jak wygląda (jak wyglądał przed śmiercią) bardzo długo mnie straszył - w sumie dotąd dopóki, żeśmy się nie wyprowadzili z tamtego miejsca.

A z opowiadań mamy to wiem, że piętro niżej pod nami mieszkała taka babcinka, która zawsze przychodziła się ze mną bawić (z 2-3 latka miałam). Któregoś razu nie przyszła, a ja wtedy strasznie się darłam, że za dzrwiami jest dziad. Co sie okazało - chwilę po tym przyszedł tej babcinki syn do nas, powiadomić, że zmarla.

Te duchy to mi wiecznie psikusy robią wtręciuchy jedne:D


 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re:
PostNapisane: 4 mar 2014, o 16:07 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 mar 2013, o 08:23
Posty: 69
Podziękowań: 11
Nie wiem co o tym wszystkim myśleć, chciałbym tylko się dowiedzieć coś o sobie a ostatnio słysze jakieś wołanie mnie po imieniu ( spytacie czy mam schizofrenie. Otóż nie, robiłem badania i z moją psychiką wszystko jest w porządku ).

Bartemaus
No to nie jesteś sam :D . Mnie zdarza się takie coś jak jestem rozluźniona i wyciszona przed snem.Mam wtedy wrażenie jakbym "uszami" była w bardzo gwarnym miejscu i tez czasami słyszę głos który woła mnie po imieniu, ale zazwyczaj jak mnie zawoła, to wracam zszokowana do teraźniejszości i wszystko się urywa.


Jako dziecko nie miałam żadnych "chyba" przygód ale teraz zdarza mi się widzieć "ruchy fali" tak jakby ktoś chodził. A ostatnio kilkakrotnie patrząc przed siebie miałam wrażenie"kątem oka" widzieć coś w rodzaju kolorowego hologramu tak jakby coś się materializowało. .Ale jak tylko w tą stronę się odwróciłam to też to zniknęło.
Często z jednej lub drugiej strony ciała czuję wyraźny chłód, nie mówiąc już o tym ,że kilkakrotnie w nocy obudziłam się lodowata ,a byłam przykryta po same uszy.


 Zobacz profil  
 
Odpowiedz w temacie


Przyjaciele: dobrysennik.pl
Centrum pobierania

Witaj na Naszym forum o tematyce - rozwój osobisty i duchowy. Porozmawiasz tutaj z użytkownikami na tematy niezwykłe. Warto również sprawdzić aktualny horoskop na cały rok 2013 razem z przesłaniem anielskim dla każdego znaku zodiaku! Oprócz tego nasi użytkownicy pomogą zinterpretować twój sen oraz zagłębią Cię w tematykę rozwoju osobistego, spraw związanych z duchowością, jak i również ezoteryką. Sprawdzisz także znaczenie snu w naszym własnym senniku online, w którym podyskutujesz z użytkownikami.
Regulamin, polityka prywatności i kontakt
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group | phpBB SEO | Spolszczenie: phpbb3.pl
Copyright © 2012 by WrotaRozwoju.PL