miłość karmiczna a rozwoj duchowy - WrotaRozwoju.PL

Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 49 ] 
Drukuj
Autor Wiadomość
PostNapisane: 23 lut 2013, o 12:10 

Dołączył(a): 10 lut 2013, o 21:20
Posty: 82
Podziękowań: 5
witam
wiele ludzi ma problem z zagadnieniem karmicznej miłość.co to jest , jak to wyglada- i jak ma wpływ na rozwoj duchowy.
moze ktos ma ciekawe swoje doswiadczenia?
bo miłość karmiczna to bardzo ciezkie doswiadczenie.


 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 23 lut 2013, o 13:54 
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 sie 2012, o 18:30
Posty: 1718
Podziękowań: 605
Nic innego jak odrobienie karmy. Jedna osoba drugiej lub na odwrót, a nawet obie jednocześnie. Ciężkie takie związki, często wiążą się z bólem, ale mimo to bardzo nas "ciągnie" do drugiej osoby. To specyficzne odczucie, często występuje przy tym uczucie bezradności - nie chcesz, a musisz...

Moje doświadczenia:
Ból, a jednocześnie coś mi nie pozwalało się oddalić.
Za każdym razem kiedy karma się wypełniła, pozostało uczucie obojętności - wtedy można było budować związek już bez karmy, ale po całych przejściach, nie chciałam.
Czasami trwa to latami, a czasem tylko kilka tygodni a nawet dni.
Zdając sobie sprawę z karmy, jest w sumie łatwiej, bo przynajmniej wiadomo co takiego nas do tej osoby przyciąga i jest w miarę wytłumaczalne.
Niestety z moich doświadczeń wynika, że karma jest silna jak miłość, ale nie jest tym samym. Miłość jest dobrowolna, z wyboru, a karma z pewnego rodzaju przymusu ("coś" Cię ciągnie...). Oczywiście sami decydujemy się spłacać w tym wcieleniu akurat te karmy i długi, ale przechodzenie przez to owocuje często niezłymi wiązankami na "los" i strzępami nerwów.. Ale cóż, jak mus to mus :D


 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 23 lut 2013, o 14:48 

Dołączył(a): 10 lut 2013, o 21:20
Posty: 82
Podziękowań: 5
to jest bardzo ciezkie , wrecz koszmar- Ewelina a przestalas kochac?
i jak ta karme odrobilas?


 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 23 lut 2013, o 15:01 
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 sie 2012, o 18:30
Posty: 1718
Podziękowań: 605
Nie przestałam, ale to jest głębsze, nie potrzebuję przestawać kochać, to taka miłość jak do bliźniego. Nie ma pożądania, ani potrzeby kontaktu. Wspominam z uśmiechem, co niektórych z lekkim grymasem :P Ale na każdej relacji czegoś się nauczyłam i gdyby nie one, nie byłabym teraz osobą, którą jestem.

Powiem Ci najlepszy sposób: jeśli cierpisz, to czuj ból na całego, płacz, krzycz, nie tłum w sobie uczuć, żalu. Najlepiej to zlokalizuj - każdą emocję po kolei, każde odczucie jakie przychodzi i obserwuj. Podczas płaczu patrz co się dzieje, jak to określił E. Tolle "jakbyś była przestrzenią dla tego, co następuje", dla emocji i uczuć.
Odrobisz i powoli to się skończy, jeśli postanowisz zakończyć odrabianie, to też będzie ok. W każdej chwili możesz zrezygnować, to nie tak, że masz kajdany przeznaczenia, tu i teraz też masz wybór.
Ze swojej strony mogę powiedzieć tyle, że zamykanie się boli bardziej, niż czucie.


 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 23 lut 2013, o 15:23 

Dołączył(a): 10 lut 2013, o 21:20
Posty: 82
Podziękowań: 5
a ile to u Ciebie trwalo?


 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 23 lut 2013, o 15:26 
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 sie 2012, o 18:30
Posty: 1718
Podziękowań: 605
Na co Ci takie pesymistycznie wyglądające informacje :P
4 lata, około 2 lata, rok lub więcej, 2 miesiące
Więcej grzechów nie pamiętam :D Szczerze mówiąc nie wiem czy inne relacje były karmiczne, nie sprawdzałam wszystkich, poza tym obeszło się bez płaczu i zgrzytania zębów (chyba)...


 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 23 lut 2013, o 15:29 

Dołączył(a): 10 lut 2013, o 21:20
Posty: 82
Podziękowań: 5
moja trwa 20 lat z przerwa-KOSZMAR


 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 23 lut 2013, o 15:57 
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 sie 2012, o 18:30
Posty: 1718
Podziękowań: 605
Oooooo! Teraz to nawet pomyślałam, że mam szczęście :D
No ale możesz przerwać przecież..? Chyba, że nie chcesz, ja tam do niczego nie namawiam.


 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 23 lut 2013, o 16:02 

Dołączył(a): 10 lut 2013, o 21:20
Posty: 82
Podziękowań: 5
przetrwac O:-) ale wrocilo po 10 latach-koszmar


 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 23 lut 2013, o 19:31 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 mar 2012, o 23:31
Posty: 2339
Podziękowań: 1255
Miłość karmiczna często jest mylona ze związkiem karmicznym, a tak naprawdę to są dwa zupełnie różne od siebie pojęcia. Miłość karmiczna wybucha nagle, to jest silne uczucie, które łączy ze sobą partnerów, wiedzą, że są sobie pisani, że idealnie do siebie pasują, po prostu nic nie trzeba zmienić czy to w charakterze czy w zachowaniu, oni będą dopełniać się jak dwie połówki jabłka.
Miłość karmiczna może spaść na nas dosłownie wszędzie, w każdej chwili, nawet jeżeli wydaje się nam, że już jesteśmy spełnieni w miłości, mamy partnera, dom dzieci i nic więcej do szczęścia nie trzeba, to możemy się mylić, bo nagle na naszej drodze pojawi się ona - miłość, prawdziwa, czysta, która spowoduje w naszym do tej pory poukładanym życiu jeden wielki chaos, będziemy w stanie wszystko porzucić, aby tylko być z tym nowo poznanym partnerem i nic innego nie będzie się liczyć. Ale też czasami będziemy się wahać i może być sytuacja, że sprzeciwimy się tej miłości - odtrącimy ją, a wtedy ona już jest skończona, nie wróci, po prostu uszanuje wolę partnera, nie będzie rozbijać mu szczęścia, rodziny odejdzie....
Jeżeli w tym wcieleniu mamy taka miłość spotkać, to prędzej czy później się to wydarzy i nie ma innej opcji i nawet jak będziemy się jej sprzeciwiać, będziemy chcieć zdrowo myśleć, postąpić rozsądnie to im bardziej będziemy się przed nią bronić, tym bardziej ona nas będzie do siebie ciągnąć.

Taka miłość może ciągnąć się przez kilka wcieleń. Zazwyczaj jet to kontynuacja związku, który zawarty był wcześniej, we wcześniejszych wcieleniach i partnerzy, dusze nawiązują ze sobą porozumienie, że i w kolejnym wcieleniu chcą się spotkać i tak się dzieje. Karmiczna miłość zazwyczaj spotyka nas w nie łatwym czasie i okolicznościach (ale nie zawsze! przeważnie właśnie jak mamy już zbudowane swoje szczęście) i stawia nas przed ciężkim wyborem, ale tak się dzieje, bo ta piękna miłość kiedyś została, zmarnowana, jeden z partnerów po prostu odrzucił uczucie, zbagatelizował, nie był na to uczucie gotowy, nie był dojrzały itp. i odszedł, a teraz nagle to wszystko wraca, daje szansę, aby naprawić błędy i głównie właśnie spada na osobę, która to uczucie wcześniej odtrąciła i to ona będzie mieć więcej utrudnień.

I taka miłość rożni się od związku karmicznego, bo w związkach głównie chodzi o odrabianie karmy, szarpanie się z partnerem, czasem nawet ból, cierpienie, bo związki karmiczne do łatwych nie należą... Związek przestanie być karmiczny dopiero jak karma zostanie odrobiona i wtedy partnerzy mogą odetchnąć. No i dodatkowo związki karmiczne będą wracać, nawet jak partnerzy ze sobą zerwą, to za jakiś czas ich drogi na nowo się połączą i kolejny raz i kolejny... A miłość karmiczna odtrącona już nie wróci...


 Zobacz profil  
 
Odpowiedz w temacie


Przyjaciele: dobrysennik.pl
Centrum pobierania

Witaj na Naszym forum o tematyce - rozwój osobisty i duchowy. Porozmawiasz tutaj z użytkownikami na tematy niezwykłe. Warto również sprawdzić aktualny horoskop na cały rok 2013 razem z przesłaniem anielskim dla każdego znaku zodiaku! Oprócz tego nasi użytkownicy pomogą zinterpretować twój sen oraz zagłębią Cię w tematykę rozwoju osobistego, spraw związanych z duchowością, jak i również ezoteryką. Sprawdzisz także znaczenie snu w naszym własnym senniku online, w którym podyskutujesz z użytkownikami.
Regulamin, polityka prywatności i kontakt
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group | phpBB SEO | Spolszczenie: phpbb3.pl
Copyright © 2012 by WrotaRozwoju.PL