Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3 ] 
Drukuj
Autor Wiadomość
PostNapisane: 31 sty 2013, o 23:14 

Dołączył(a): 25 sty 2013, o 14:50
Posty: 31
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Podziękowań: 20
Otworzyłam sklep w pewnej starej kamienicy w przyziemiu. W tym dniu czekałam na telefon od kuriera będąc w domu.
Kiedy zadzwonił, że jedzie zebrałam się i poszłam. Samochód wyładowany był pod sufit. Znieśliśmy to do sklepu. Zostałam sama.
Nagle widzę mentalnie starszą kobietę zaciekawioną tym co się dzieje w tym pomieszczeniu. Mówię jej w myślach, że teraz będę tu pracować, i jeśli ma taką potrzebę, nie mam nić przeciw temu aby się pojawiała. Będzie mi raźniej. Poczułam od niej zadowolenie. I tak sobie babcia chodziła codziennie kilka razy dziennie i zaglądała jakie zmiany się dzieją, jak przepiękne kolorowe etniczne towary zaczynają rozświetlać to dotychczas ponure miejsce.

Babcia tym razem przyszła z dziadkiem. Czułam, że się cieszą. Wśród towaru znalazłam chińskie bagwy. Wiedziałam, że to do ochrony pomieszczenia, ale nie zgłębiłam dostatecznej wiedzy.
Powiesiłam dwie w oknie wystawowym. Jedną wypukłą od zewnątrz drugą wklęsła od wewnątrz. To była sobota.

Kiedy przyszłam w poniedziałek, kiedy weszłam do sklepu, o0dczuiłam totalną próżnię. Po prostu totalna pustka. NIC! To jest najlepszy odpowiednik tego co zastałam energetycznie.

Matko jedyna co się porobiło? Gdzie babcia? Gdzie dziadek?
Myślę sobie, poczekam może przyjdą. Skupiam się na nich, przywołuję. Przepraszam za zamieszanie, ale to nieświadome. NIC.
Pojawił się dziadek. Stanął na kilka sekund w drzwiach, żeby mi zamanifestować swoją groźną minę i niezadowolenie.
Poczułam jakby zawód od niego, złość i uczucie zdrady, a jednocześnie odczucie smutku.

Przykro mi się zrobiło. Dziadek był nieugięty.Odszedł i już się nie pojawił.
Za to w piwnicy zaczęło się dziać.
Kiedy poszłam złożyć puste kartony, jak weszłam do piwnicy, po prostu obstąpiły mnie z każdej strony. Kobiety, mężczyźni, dzieci, kobiety z dziećmi na ręku. Od jednych biła wrogość, od innych nadzieja.

To nie tylko ja odbierałam, ale i inni znajomi.
Usiadłam w piwnicy i zaczęłam pytać. Okazało się, że wśród tych dusz, są dusze byłych właścicieli i ich rodzin tego domu, którzy zginęli w obozach koncentracyjnych. Są i dusze, które przyszły odebrać zdeponowany majątek, który został ukryty w tym domu. Są dusze, które żądają czci względem swojego pochówku.

Faktem jest iż komuna stare maleńkie cmentarze zagospodarowała pod budynki. Był cmentarz w linii prostej od kamienicy ok 250 m. Komuniści ekshumowali kilka grobów ok 180 przenosząc je na Kirkut, resztę zaorali, i wybudowali przychodnię ogólną. Podobnie zrobili z cmentarzami niemieckimi, na miejscu jednego z nich obecnie jest piękny camping z knajpą pod górami.

Prawdą jest, że komuna dając tydzień mieszkańcom pochodzenia żydowskiego na wyjazd poza granice, ograniczyła ich do zabrania tylko rzeczy podręcznych. W tym domu mieszkał człowiek pochodzenia żydowskiego ( znałam go osobiście, bardzo dobry i uczciwy człowiek, ale moja znajomość z nim ograniczała się do znajomości zawodowej nic poza tym jeśli chodzi o niwę prywatną)

Kiedy Żydzi wyjeżdżali zdeponowali u niego wartościowe papiery swoich majątków, kosztowności i pieniędzy. To się dowiedziałam dopiero kiedy już pracowałam w sklepie w tej kamienicy.
Kiedy wyjechali bezpieka zrobiła nalot i zabrała wszystko, wykopując z ukrytego w murze schowka.

Skontaktowałam się ze znajomym. Zrobiliśmy rytuał z odprowadzeniem dusz.Musiałam się z tym ukryć, bo palenie 100 podgrzewaczy dla ewentualnych lokatorów , którzy zeszliby do piwnicy, byłoby trudne do wytłumaczenia.

Podgrzewacze średnio palą się ok 3 godzin. Te paliły się od 15 do 24. Siedzieliśmy w sklepie do ostatniego wypalenia. W piwnicy zelżało.
Następnego dnia pojawiła się w sklepie dziewczynka. Na imię miała Sara. Podziękowała za odprawione dusze, ale powiedziała, że reszta pozostała, bo nie chcą odejść.

Poszłam do piwnicy. A tam tłum. Ci co pozostali nadal wkurzeni, i przyszli nowi, nie wiem skąd. Jakby ten dom i ta piwnica była przejściem.
Pytam Sary co mam zrobić? Zagubiłam się w tym i nie rozumię. Mam poszukać rabina? Pogadać z Właścicielką, z nią to raczej nie możliwe. Próbowałam dyplomatycznie rozeznać sprawę, ale kiedy się otarłam o temat dusz otrzepało ją i zakończyła temat.

Sprawa mnie przerosła.Powiedziałam, że przykro mi jest za babcię i dziadka, że tak się stało, ale to było nieświadome działanie. natomiast tym w piwnicy nie jestem w stanie pomóc, bez zgody właścicielki domu, ponieważ sprowadzenie rabina nie dałoby się już ukryć.
Mogłabym utracić wiarygodność i być może lokal. To temat, którego się ludzie boją. W kamienicy mieszkają katolicy, a modlitwy innej religii mogłyby się skrupić na właścicielce, która i tak ma z lokatorami problemy z racji tego że jest pochodzenia żydowskiego. Zaznaczam, że nigdy nie miałam problemu z tą osobą. Jest fantastycznym człowiekiem .

I zaczęła się jazda. Zaczęli mnie nachodzić w sklepie. Kiedy zamykałam sklep, i nieraz siedziałam do późna 20;00 22;00
Przychodzili i straszyli. Nagle robiło się gęsto. tłukli się po zapleczu, spadała miotła, zjeżdżały worki,przesuwały się ubrania na wieszakach. A mnie to rybka wszystko było, siedziałam dalej, bo musiałam skończyć zamawianie towaru.
Jak już sobie nie mogli dać rady, bo nie wywoływało to u mnie strachu, zaczęli oddziaływać na klientów. Osoby bardziej uwrażliwione mówiły, że ich boli głowa jak dłużej są w sklepie (dotyczyło to stałych klientów) Mówili że mają klikanie w uszach, ból głowy jakby im imadłem ściskał, parcie na głowę, ciężar na plecach.

Wkurzyłam się. Zrobiłam wojnę. Zamknęłam przestrzeń sklepu. Oni mieli dostęp tylko do korytarza. Drzwi od zaplecza były ich barierą, podobnie jak zabezpieczone ściany.
Uspokoiło się. Do piwnicy jak wchodziłam, uskakiwali w głąb bacznie mi się przyglądając.

I co zrobili? Pojawiła się jakaś bańka energetyczna na budynku. Dla wielu ludzi budynek stał się nie widoczny. Chodzili szukali sklepu i nie mogli znaleźć. Np. Kobieta która była już u nas zabrała wizytówkę na szczęście w listopadzie, zadzwoniła do sklepu (był grudzień)z zapytaniem, że chodzi od godziny i nie może trafić. Nie rozumie tego bo przecież była u nas. Wie że w centrum ale krąży i nie może znaleźć. Zapominali o sklepie, a nowi nie mogli nas znaleźć.

Rozpracowałam bańkę. Oczyściłam. Rozświetliłam wejście. Było ok. Rano wstaję, sprawdzam to samo.
Po 2 latach sklep zamknęłam. Obroty tak spadły, że nie było sensu nadal prowadzić. Towar pojechał do Szkocji. Do dzisiaj ludzie mnie łapią na ulicy i pytają, gdzie przeniosłam sklep. Żałują, żę zamknęłam.
Zastanawiam się, czy to robota tych z piwnicy? Czy kryzys?


 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 1 lut 2013, o 12:33 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 kwi 2012, o 18:39
Posty: 142
Lokalizacja: Dolnyśląsk
Podziękowań: 34
Zdaje mi się, że rzeczywiście ogromny wpływ na to wszystko miały dusze. W sumie, idąc logiką; Mieszkam sobie gdzieś, mam rodzinę, i umieram, przy czym odbiera mi się majątek itd. Najzwyklejsza determinacja i rozzłoszczenie. A że Pani "wpadła" im w ręce, to zaczęli działać. Smutne.
Btw, skoro sklep miał "branie" i ludzie z chęcią Go odwiedzali póki nie zaingerowały dusze, to może rzeczywiście dobrym pomysłem wtedy byłoby przeniesienie Go? :)

_________________
The brightest flame burns quickest.


 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 1 lut 2013, o 19:05 

Dołączył(a): 25 sty 2013, o 14:50
Posty: 31
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Podziękowań: 20
Liczyłam na to że to minie, ale niestety potem już brakło pieniędzy na przenoszenie w inne miejsce


 Zobacz profil  
 
Odpowiedz w temacie

cron

Przyjaciele: dobrysennik.pl
Centrum pobierania

Witaj na Naszym forum o tematyce - rozwój osobisty i duchowy. Porozmawiasz tutaj z użytkownikami na tematy niezwykłe. Warto również sprawdzić aktualny horoskop na cały rok 2013 razem z przesłaniem anielskim dla każdego znaku zodiaku! Oprócz tego nasi użytkownicy pomogą zinterpretować twój sen oraz zagłębią Cię w tematykę rozwoju osobistego, spraw związanych z duchowością, jak i również ezoteryką. Sprawdzisz także znaczenie snu w naszym własnym senniku online, w którym podyskutujesz z użytkownikami.
Regulamin, polityka prywatności i kontakt
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group | phpBB SEO | Spolszczenie: phpbb3.pl
Copyright © 2012 by WrotaRozwoju.PL