Utwórz nowy temat Ten temat jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 30 ] 
Drukuj
Autor Wiadomość
PostNapisane: 31 lip 2013, o 00:10 
Zakorzeniony

Dołączył(a): 30 lip 2013, o 23:38
Posty: 26
Podziękowań: 7
Witajcie wszyscy,

Miło mi napisać na tym forum swój pierwszy post:)

I jeżeli temat się nie nadaję do tego działu, to proszę admina o przeniesienie.

Więc, zmagam się z kandydozą i robię postępy. Byłęm w ciężkiej depresji spowodowanej prawdopodobnie toksynami i ogólnym zatruciem organizmu.

A te postępy, znajdowanie właściwych środków itd. zaczęły się od zwykłej mantry. I wierzę, że będzie tak dalej :)

Ale nie o to chodzi.

Od pewnego czasu mam wrażenie, że wpadam w inne stany świadomości. Głównie po cygaretkach, cygarach, które od czasu do czasu podpalam ze względu, że mi wcześniej wspomagały, dawały energię. A teraz raczej zmierza to do tego, że je rzucę, bo ich czas się już powolutku kończy. Mam wrażenie, że wpadam w trans i wówczas wszystko przeżywam intensywniej i doświadczam swoich przeżyć itp. rzeczy z wcześniejszych lat, które mnie denerwowały, nie lubiłem ich, co raz częściej w pewnych momentach przyłapuję się na myślach odnośnie ojca i innych sytuacji z dzieciństwa jakie miałem. A jest on dobry, ale strasznie cięzki człowiek do życia...

Ogólnie z tego co widzę, to moja psychika jakby zmierzała ku zresetowaniu się?
Tak mi się wydaje jakby ona się oczyszczała z tego co przez te lata zatrzymałem w sobie?
Kiedyś u znajomej podczas oglądania filmu wpadłem w taki trans podczas którego jakbym był w nie co odmiennym świecie. I pojawiały mi się myśli np. "za dużo używek", ale przesłane za pomocą jakby "głosu z dzieciństwa". Moje myśli, które pierwsze się wówczas pojawiły, to wiadomo jakie, że ja? Przecież paliłem i piłem, ale że za dużo?
Co raz lepiej się czuję, i wiem, że w pewnym momencie za tym też pójdzie i ciało.

Z dnia na dzień czuję się jakby spokojniejszy itd.
Dodam do tego, że wcześniej miałem kilka przeżyć związane z wyższym ja itp. Podczas zakładania pokrowca w aucie przeszła mi myśl, że zaraz wyślizgnie mi się haczyk z palca i strzeli mi w oko. Odruchowo się odchyliłem i wówczas dostałem ok. 2mm pod okiem ów haczykiem. Nie będe pisał wszystkiego, ale takie przypadki pojawiały się głównie podczas poważnego zagrożenia zdrowia.
Z kolei podczas depresji, gdy walczyłem z myślami samobójczymi mojej matce przyśniła się nasza zmarła babcia, i powiedziała jej, że się martwi o mnie.

Proszę o obiektywne opinie. Będę naprawdę wdzięczny;)


 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 31 lip 2013, o 00:48 
Zakorzeniony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 maja 2013, o 01:09
Posty: 23
Podziękowań: 4
To co na pisałeś,ująłbym inaczej nie wiem czemu inne stany świadomości.
Świadomość to postawa,przykładowo na swojej osobie : Od zawsze i na zawsze zachowywałem się i myślałem jak Elohim czyli przybysz z innej planety,na ludzi obojętnie jakich czy to bliska rodzinna czy ziomki zawsze mówię Ziemianie,albo krytykuję zastosowanie technologii czy działań politycznych i zawsze daję pomysł uniwersalny,pomysł który nie zaszkodzi planecie,tobie czy mi po prostu nikomu itd takie przykłady mogę wymieniać długo.
Może lepiej powiedzieć że miałeś wgląd w swoje przeszłe naczynia czyli w cielenia spowodowane za życiem nikotyną ? coś czuję że inne specyfiki testowałeś za życia.
I to może one to spowodowały,powodują.
Bo dobrze wiem że nie które substancje potrafią do prowadzić do stanów właśnie takich co na pisałeś ale jeśli to cygaro to muszę sprawdzić dokładnie jej właściwości hehe.
I taka by była moja obiektywna opinia do tego.
A co do babci to na pewno gdzieś teraz zaczyna nowe życie a mama ci tak powiedziała bo ona się o ciebie martwi a dlaczego tak zrobiła ? na pewno na to w padniesz bo znasz siebie lepiej :)
A co do haczyka to z całą pewnością intuicja za działała i masz teraz sprawne oko.
Dodam że takie sytuacje dzieją mi się na porządku codziennym,czasem tylko jej nie słucham a potem mam tego rezultaty.

_________________
Oni chcą mnie zobaczyć zastrzelonego,zamkniętego w klatce.
Wrócę większy,silniejszy,niezłomny i oto jestem.


 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 31 lip 2013, o 01:51 
Zakorzeniony

Dołączył(a): 30 lip 2013, o 23:38
Posty: 26
Podziękowań: 7
Hehe, zgadza się. Paliłem kilka razy maryśkę. Ale ona raczej nie dla mnie. Bo po nie których fajnie było, ale ogólnie zamuła za często łapa i nie chcę do niej wracać.
No te stany powodowały zazwyczaj konkretne cygaretki, ale nie zawsze.
Jak chcesz, to mogę poszukać opakowania po nich, to będziesz wiedział jak się zwą;)


 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 31 lip 2013, o 02:23 
Zakorzeniony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 maja 2013, o 01:09
Posty: 23
Podziękowań: 4
Nie musisz szukać tych opakowań :)
No nie pal jak ci nie służy,ja palę jak rasta man ale medyczną trawę z Holandii dla mnie to jest coś pięknego że tak powiem banan cały czas na twarzy :D
Za pewne ktoś nie świadomy do rzuci swoje grosze o tak zwanej trawce za niedługo pewnie w tym poście dla mnie to jest śmieszne nigdy nie za palić a wypowiadać się na ten temat chyba że ktoś za palił tak jak ty i powie że to nie jest dla niego to rozumiem.
Ale to przecież wrota rozwoju forum o duchowości tylko że taka postawa co na pisałem wyżej nie za palić itd a wypowiadać się o tym jeszcze negatywnie jest dla mnie zupełnie śmieszna,bezpodstawna,i taka osoba nie ma nic wspólnego z jakimkolwiek wzrostem duchowym a tym bardziej wiedzy na ten temat po prostu żałosne.

_________________
Oni chcą mnie zobaczyć zastrzelonego,zamkniętego w klatce.
Wrócę większy,silniejszy,niezłomny i oto jestem.


 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 31 lip 2013, o 08:24 
Guru
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 sie 2012, o 18:30
Posty: 1121
Podziękowań: 507
Uważam, że mieć odloty duchowe po spaleniu się czy zażyciu czegokolwiek innego nie jest żadną sztuką. Sztuka to przeżywać duchowość na trzeźwo, bez dopalaczy, np. w głębokiej medytacji.
Po używkach nie wiadomo czy czujesz się kosmitą, bo jesteś naćpany czy faktycznie czujesz się nim, bo może to być Twoja gościnna wizyta tutaj - nawet jeśli tak jest, to też nie bez przyczyny.

Igrxx - ja myślę, że to jest oczyszczenie, a picie i palenie na pewno w tym nie pomagają, wręcz często doprowadzając jeszcze bardziej do depresji, bo w pewnym momencie nie potrafisz już sobie radzić z życiem na trzeźwo i zaczynasz odczuwać coraz bardziej, że potrzebujesz czymś się zamulić. Wiem, że to dalsze stadia, ale obyś do takich nie dotarł.


 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 31 lip 2013, o 15:06 
Zakorzeniony

Dołączył(a): 30 lip 2013, o 23:38
Posty: 26
Podziękowań: 7
Wiem, że zamuły są spowodowane prawdopodobnie toksynami zatruwającymi organizm poprzez jedzenie, które mojemu organizmowi nie udało się przetrawić. I akurat tu taka cygaretka lub cygaro naprawde likwiduję tą zamułę. Bo jeszcze nie rozpoznałem terenu, co mi szkodzi z jedzenia. Dolegliwość jest fizyczna i przenosi się na psychikę także użycie cygar tutaj ma zupełnie inne znaczenie. Tylko muszę uważać, aby go stosować w małych ilościach, czyli terapeutycznie.
Powiem wam tyle, ze depresja jest sto razy straszniejsza niż dolegliwości fizyczne. Przynajmniej dla mnie. I po części również mi się wydaje, że to ma coś związek z oczyszczaniem psychiki, więc powoli a do celu.
Zawsze lubiłem psychologię itp. i korzystałem z tej wiedzy. Ale gdy choroba zaczęła zakłócać logiczne myślenie, to wolę lepiej z niej nie korzystać póki nie wrócę do normy.


 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 31 lip 2013, o 19:55 
Guru
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 sie 2012, o 18:30
Posty: 1121
Podziękowań: 507
Może spróbuj przez jakiś czas nie jeść mięsa i zobacz czy odczujesz jakąś różnicę.. Osobiście nie miewam takich dołów, jak wtedy gdy jadłam mięso. Organizm też potrzebuje trochę czasu na oczyszczenie, ale na efekty warto jest poczekać. Oczywiście należy zwracać uwagę na to co się je podczas takiej diety, żeby dostarczać sobie wszystkich potrzebnych składników mineralnych.

Nie rozumiem zależności między jedzeniem (jelitami) a cygaretką (płucami), po której twierdzisz, że czujesz się lepiej. Wg mnie tu chodzi o oddech - zwolniony i głęboki, jaki bierzesz przy zaciąganiu się tytoniem.


 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 31 lip 2013, o 20:31 
Zakorzeniony

Dołączył(a): 30 lip 2013, o 23:38
Posty: 26
Podziękowań: 7
Z mięsem, to jest trochę dziwna sprawa, bo ja czuję, że go potrzebuję. A sporo schudłem, także akurat temu się w cale nie dziwie.
Cygaretki, to pomysł zaciągnięty od starszego pana, który wyszedł z tej przypadłości się tym posiłkował. Chodzi o to, że one zawierają mało dodatków lub niektóre w cale, w przeciwieństwie do papierosów.
I jak mi pisał on w swoim języku, nikotyna pomaga wkładać pierwiastki do organizmu, gdy on nie dopomaga. A sama nikotyna jest lekko grzybobójcza i no dodaje wbrew pozorom w małych ilościach energii, gdy nasz organizm ma problemy z jej pozyskaniem z jedzenia.
Dlatego też jak mi pisał, od czasu do czasu warto, gdy organizm kuleje. Jak pisał podobne wartości mają wędzone naturalnie przetwory. Kiełbaska, kaszanka itp. Ale świeżo po uwędzeniu.
Mankamentem palenia jest to, że obciążamy płuca i one muszą pracować, aby się oczyścić.


 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 31 lip 2013, o 21:10 
Guru
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 sie 2012, o 18:30
Posty: 1121
Podziękowań: 507
Nie potrafię pojąć żadnych pozytywnych właściwości palenia, poza tym, niektórych palaczy widzę jak za mgłą, mają okropną cerę i śmierdzi im cała skóra. O płucach nie wspominając...

Co do mięsa - też niby kiedyś potrzebowałam ;] Przyzwyczailiśmy się do jego smaku i to by było na tyle. Uziemia wyśmienicie, ale są skutki uboczne niestety - poczucie ciężkości, często też nerwowość i czasami niestrawność (to występuje u mnie, nie mówię, że u każdego tak samo). Jak jeszcze jadłam mięso kiedyś, pierwsze co odrzuciłam to parówki, wędliny i kiełbasa - masakra jakaś, przecież tam jest wszystko. Żyły, ścięgna, skórki i pazurki... yummyyyy :/ Do tego z jednego kg mięsa robi się 1,5 lub nawet 2 kg pompując w nie różowe "coś" z antybiotykiem, chemicznymi dodatkami smakowymi i spulchniaczami.
Wiem, że na wsiach robi się tzw. świniobicia i wtedy ludzie się cieszą z tego, że poderżną świni gardło na żywca, a krew leci do miski... Chore. Trzeba mieć nieźle z głową, żeby coś takiego robić, zresztą w rzeźniach jest podobnie. Najpierw karmią zwierzynę gównem, a potem to jedzą, dodając jeszcze więcej gówna. Ale hej, przecież w Azji już robią "mięsko" z ludzkiego stolca :D Głupota ludzka nie zna granic... Potrzebujesz tych uzależniających substancji, którymi koncerny faszerują "mięso", także no... smacznego :D

A nasz organizm zawsze sam poradzi sobie z wchłonięciem odpowiednich minerałów z pokarmu, trzeba tylko zadbać o to, żeby nie łączyć niektórych produktów z innymi i na odwrót - wiedzieć co z czym jadać, żeby było bardziej przyswajalne. Trochę edukacji i jest zdrowiej. Ludzie lubią sobie tłumaczyć swoje nałogi na wszelkie dziwne sposoby, zamiast nazwać po imieniu co i jak, przynajmniej przed samym sobą.


 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 31 lip 2013, o 21:42 
Zakorzeniony

Dołączył(a): 30 lip 2013, o 23:38
Posty: 26
Podziękowań: 7
Wiesz, akurat rozumiem Cię tutaj, bo ja kiedyś paliłem "namiętnie" papierosy i rzuciłem je siłą woli. A teraz jednak cygaretki, bo cygaretki, ale pomagają. Ale gdy zrobię kolejny krok, to też je wyrzucę, bo jednak zdrowe to one nie są, ale akurat teraz przynoszą ulgę.

To tak jak piszesz, u Ciebie mięsko jednak nie służy, ale u innych może im służyć;)
Wiem od znajomego, co ma masarnię, że miał propozycję z biedronki robienia kiełbasy za dosłownie grosze. Jak to mu facet tłumaczył, mieli pan wszystko i jest pyszna kiełbaska.
Nie wiesz co dobre z tym świniobiciem :P Takie wyroby są świetne bez dwóch zdań.
Na wsi wpierw walą obuchem w głowę świni, a gdy jest martwa, to dopiero wtedy jej podrzynają gardło, aby krew zeszła. W rzeźniach świnie uśmiercają prądem.
Kiełbasa ze stolca, hmmm, pierwszy słyszę;) Ale dla przykładu ci podaje urynoterapie, lecznicze właściwości naszego moczu;) ta metoda uleczyła wiele ludzi z ciężkich chorób.

Tak poradzi sobie jak jest zdrowy, a gdy nie domaga trzeba mu pomagać aby mógł się odbudować.
Z tymi nałogami masz racje, przeszedłem przez papierosy i wiem, że nieźle potrafią użaleźnić i do rzucenia potrzeba silnej woli, dobrej motywacji itp. Dlatego min. nie eksperymentowałem z papierosami, bo nie chcę zaczynać coś, co już skończyłem.


 Zobacz profil  
 
Ten temat jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.


Przyjaciele: dobrysennik.pl
Centrum pobierania

Witaj na Naszym forum o tematyce - rozwój osobisty i duchowy. Porozmawiasz tutaj z użytkownikami na tematy niezwykłe. Warto również sprawdzić aktualny horoskop na cały rok 2013 razem z przesłaniem anielskim dla każdego znaku zodiaku! Oprócz tego nasi użytkownicy pomogą zinterpretować twój sen oraz zagłębią Cię w tematykę rozwoju osobistego, spraw związanych z duchowością, jak i również ezoteryką. Sprawdzisz także znaczenie snu w naszym własnym senniku online, w którym podyskutujesz z użytkownikami.
Regulamin, polityka prywatności i kontakt
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group | phpBB SEO | Spolszczenie: phpbb3.pl
Copyright © 2012 by WrotaRozwoju.PL