Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 6 ] 
Drukuj
Autor Wiadomość
PostNapisane: 23 mar 2017, o 23:36 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 lis 2016, o 12:08
Posty: 341
Podziękowań: 30
Największą i najszerzej rozpowszechnioną iluzją w rozwoju jest tzw oświecenie.
Kto ma odwage zajrzeć do astrala oświeconych ?
Pewnie niewielu wie że coś takiego istnieje.
Nie twierdze że oświecenie nie istnieje ale niby dlaczego miałby go dostąpić człowiek który w zasadzie nadal niczym nie różni sie od zwierząt. Tylko dlatego że sie nauczył technik i udaje świętszego niż jest ?
Kilka lat temu robiłem sesje osobie która przypomniała sobie iż kilkukrotnie doświadczała oświecenia, za każdym razem lądowała w astralu oświeconych.
skutkiem tego była decyzja nigdy więcej syfu buddyjskiego z drogą do oświecenia i zero inkarnacji w wschodnich klimatach.

Ludzie wielbią wielkich miszczów niczym bogów żywych.
To sie powinno leczyć bo podchodzi pod chorobe umysłową. Na taką chorobe zapadają gorliwi wyznawcy każdej religii, ale religią jest wszystko w co sie wierzy bardziej niż w siebie.
A gdy sie wierzy w kogoś innego to sie mu oddaje energie, czyni sie z takiego kogoś wampira energetyczngo.


 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 24 mar 2017, o 06:08 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 lut 2012, o 09:02
Posty: 304
Podziękowań: 125
Ostro krytykowałeś Jezusa, Joganandę, E.Tolle... Teraz krytykujesz buddyzm... chociaż w sumie buddyzm jakoś najmniej do mnie przemawia, ale sam Budda nie wydaje mi się kimś złym i w jego naukach jest dużo mądrości.
Nie jestem zwolennikiem religii, bo ona filtruje nauki swoich mistrzów i często przeistacza je dla własnych korzyści (np. materialnych, władzy, manipulacji). W dodatku powstało wiele sekt, które mogą być jeszcze większą pułapką. Ale gdy zacząłem analizować tylko same słowa głoszone przez Jezusa, Buddę, Krisznę, Yoganandę to dostrzegłem w nich dużą mądrość.
Poza tym gdybyś przeanalizował oświeconych mistrzów to byś zaważył, że ich celem jest rozbudzenie wiedzy u ucznia a nie wpajanie mu swoich poglądów i przekazywanie wiedzy, którą ma wkuwać na blachę.

Jakiś czas temu w jednym poście ostro krytykowałeś Jezusa, a czy w ogóle masz pojęcie jakie były jego nauki? O ile dobrze pamiętam to on przekazał dwa bardzo mądre przykazania (nie mylić z przykazaniami kościelnymi).
1. Kochaj Boga całym sercem, duszą i umysłem - to było według niego najważniejsze przykazanie i z tym się zgadzam. I pod słowem "Bóg" nie chodzi o jakiegoś dziadka z brodą tylko o wszechogarniającą, nieskończoną świadomość, której każdy z nas jest cząstką (czy tego chce czy nie). I ma to sens, bo co posiejesz to i zbierzesz np. Jak szanujesz innych, tak inni będą cię szanować itp. Bo cząstka Boga i twoja jest we wszystkim. I to co od siebie dajesz prędzej czy później (w różnej formie) do ciebie wraca.

2. Drugim jego przykazaniem było: Szanuj bliźniego swego tak jak chcesz, aby on szanował ciebie - mniej więcej takie było jego drugie przykazanie o ile dobrze pamiętam. Również bardzo mądre.

I z tego co kojarzę to tyle. I teraz gdyby każdy żył według jego zasad wyobraź sobie jak wyglądałby świat i jak kształtowałyby się relacje z ludźmi, przyrodą, otoczeniem i wszystkim co istnieje. A to, że kościół interpretuje jego nauki na swój sposób i dodaje swoje własne zasady to już druga sprawa.

Fakt faktem, że żyjemy w świecie dualnym, w którym istnieje zarówno + i - , dobro i zło itp. Dlatego trzeba pracować dużo nad sobą, aby wiedzieć jak właściwie korzystać z jego przykazań i co jest dobrem, a co złem. Np. gdy idziemy z dzieckiem i atakuje je pies, to broniąc je nie będziemy się zastanawiać czy zrobimy psu krzywdę czy nie w nawiązaniu do drugiego przykazania, tylko zrobimy wszystko, aby obronić bezbronną osobę, która staje się celem ataku agresywnego zwierzęcia.

A to, że ktoś staje się gorliwym wyznawcą jakiejś religii, uzależnia się od niej i przynosi mu ona więcej szkody niż pożytku to już jego sprawa. W końcu ze wszystkim można przesadzić i nawet z pozoru to co bezpieczne i wartościowe może się okazać niebezpieczne jeśli zostanie użyte w niewłaściwy sposób. Przykładowo picie czystej wody - w umiarkowanych ilościach nawadnia i oczyszcza organizm, ale w bardzo dużych ilościach może bardzo poważnie zaszkodzić naszemu zdrowiu.


 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 24 mar 2017, o 08:05 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 lis 2016, o 12:08
Posty: 341
Podziękowań: 30
To co krytykuje to fanatyzm.
Nawet głupiec może inspirować do odkrycia wiedzy w sobie, do tego nie jest potrzebny miszcz.
Ale czemu ludzie widzą to dopiero u miszcza ?
Bo pragną boga na zewnątrz.
Widzisz boga jako energie gdzieś poza sobą bo ktoś gdzieś tak napisał że coś takiego trzeba wielbić całym sobą.
Strata energii i czasu.
Bóg nie potrzebuje energii ani od Ciebie, ani od nikogo innego.
Masz jedno zadanie, skupić sie na sobie i rozwijać siebie.
Jeśli skupisz sie na bogu to kogo rozwijasz ? Bo napewno nie siebie skoro stoisz w miejscu.


 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 24 mar 2017, o 08:20 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 lis 2016, o 12:08
Posty: 341
Podziękowań: 30
Nie da sie kochać innych mając wzorce obojętności.
Nie da sie szanować innych mając wzorce pogardy
Nie da sie kochać i szanować innych jeśli nie kochasz i nie szanujesz siebie.
Sam jesteś źródłem i to jak traktujesz siebie, tak traktujesz innych.
I to jest prawo przyczyny i skutku. Kochając innych poza sobą to fałsz, iluzja, prowadząca do fanatyzmu, przemocy i terroryzmu.


 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 24 mar 2017, o 18:58 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 lut 2012, o 09:02
Posty: 304
Podziękowań: 125
No proszę, takiej odpowiedzi się nie spodziewałem. Liczyłem, że poleci w moim kierunku ostra krytyka, a tutaj zaskoczenie..
Nawet zgadzam się z niektórymi stwierdzeniami.

Z tym, że moim zdaniem może nie tyle każdy jest źródłem w dosłownym znaczeniu, tylko takim trochę mniejszym źródłem, które jest częścią wszechogarniającego źródła, takiej jakby nieskończonej świadomości.
Sądzę też, że powinno się kochać innych, bo skoro całe istnienie jest ze sobą połączone, to nawet ktoś zupełnie nam obcy może być z nami w jakiś tam sposób połączony, dlatego kochając go kochamy i siebie.
O ile dobrze pamiętam, to nawet Jezus mówił (zresztą nie tylko on), aby szukać Boga w sobie a nie na zewnątrz. Sądzę, że skupianie się na Bogu (np. w medytacji) ma bardziej na celu odnowić nasze połączenie ze źródłem, a nie połączyć się z czymś zupełnie obcym, z czymś co nie jest naszą częścią.
No ale w końcu każdy ma wolną wolę i może skupiać się w medytacji na tym co chce i wierzyć w co chce. Każdy jest na innym etapie rozwoju i ma inne pragnienia, cele. Każdy idzie swoją własną ścieżką w rozwoju duchowym i nie każdemu ta ścieżka może się podobać.

W zasadzie rzuciłbym trochę dziwną teorię, że to czego człowiek szuka na zewnątrz jest tym, czego nie może znaleźć w sobie ;)


 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 24 mar 2017, o 23:44 
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 lis 2016, o 12:08
Posty: 341
Podziękowań: 30
haha, wszystko co tworzy źródło - jest źródłem.
I nie da sie budować siebie od zewnątrz przez kochanie innych byle nie siebie. To droga w ucieczke od rozwoju w iluzje rozwoju. Każdy jest źródłem i ma wszystko co potrzebne do rozwoju, nie musisz inntch karmić iluzją bo tylko to można innym wysłać a nie miłość. Czujesz miłość niby kochając innych ale ta miłość nigdy do nich nie dotrze.
Nie ma bogów na zewnątrz. Jeśli wszystko jest bogiem to nikt nim nie jest. Jedność wszystkiego oznacza że wszystko ma początek w jednym. Nie liczyłbym na powrót do tego punktu bo to tak jakby wrócić do łona pierwszej kobiery która zrodziła człowieka.

To co napisałeś na końcu jest prawdą, szukamy na zewnątrz tego czego nie umiemy wytworzyć w sobie. Wystarczy że sie człek nauczy i przestanie pragnąć uczuć z zewnątrz bo ma swoje.

Medytacja powinna być zawsze kontaktem ze sobą na jakiejkolwiek częstotliwości ale z sobą. Może to być poziom podświadomy czy nadświadomy, zawsze poznawanie siebie jest rozwijające, poszerzające świadomość.

Naucz sie wpierw kochać siebie, jeśli chcesz kochać innych bo inaczej to jest fałsz.
miłość jest jak słońce, jeśli samo nie ma ciepła to nikogo nie ogrzeje chociaż może se rozwijać myślenie życzeniowe że jest inaczej.
A Jezusa nauki sobie daruj, zostały zmanipulowane politycznie, nie wiadomo co dorzucono do pism a dorzucono napewno i sporo wycięto.


 Zobacz profil  
 
Odpowiedz w temacie


Przyjaciele: dobrysennik.pl
Centrum pobierania

Witaj na Naszym forum o tematyce - rozwój osobisty i duchowy. Porozmawiasz tutaj z użytkownikami na tematy niezwykłe. Warto również sprawdzić aktualny horoskop na cały rok 2013 razem z przesłaniem anielskim dla każdego znaku zodiaku! Oprócz tego nasi użytkownicy pomogą zinterpretować twój sen oraz zagłębią Cię w tematykę rozwoju osobistego, spraw związanych z duchowością, jak i również ezoteryką. Sprawdzisz także znaczenie snu w naszym własnym senniku online, w którym podyskutujesz z użytkownikami.
Regulamin, polityka prywatności i kontakt
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group | phpBB SEO | Spolszczenie: phpbb3.pl
Copyright © 2012 by WrotaRozwoju.PL